Życie jak malowane



Skromne życie to żaden wstyd. 
Natomiast lenistwo już jest grzechem. 
A jak ktoś chce z serca pomóc, 
nie trzeba wyciągniętej ręki odrzucać,
 bo to znowu zwykła głupota. s. 44





Po przeczytaniu "Serca z bibuły" sięgnęłam po "Życie jak malowane" Karoliny Wilczyńskiej, które jest kontynuacją cyklu Stacja Jagodno, aby dowiedzieć się jak potoczyły się losy mieszkańców Jagodna. Znowu mogłam uczestniczyć w życiu m.in. Ewy, Marzeny, Jadwigi czy też Igora. Wiodą oni zwyczajne życie, zmagają się z trudami dnia codziennego - brzmi znajomo, my również tak żyjemy. Wyznacznikiem ich pragnień jest szczęście rodziny. Wiedzą, że aby coś osiągnąć trzeba na to zapracować - o czym przekonuje się np. Tereska. Nastolatka pragnie modnie się ubierać, ale wie że jej mamy na to nie stać. Dlatego postanawia nauczyć się szyć na maszynie. Nauki pobiera u życzliwej pani Zosi. Jaka jest  ogromna radość dziewczyny, gdy efekty jej pracy zyskują uznanie wśród koleżanek w jej szkole. Szybko zyskuje pierwsze nastoletnie klientki, które również pragną mieć nietuzinkowe ubrania. Nie byłoby to możliwe bez mądrych rad mamy i wsparcia Romana, który daje dziewczynie w leasing maszynę do szycia, aby mogła spełnić swoje marzenia.
Jednakże autorka dla równowagi dorzuca nam łyżkę dziegciu, aby nie było tak różowo. W Jagodnie pojawia się Eliza ze swoją rodziną, na pierwszy rzut okiem można powiedzieć, normalna rodzina - mama, tata  i syn. Wyglądają na dobrze sytuowanych, czego można jeszcze chcieć od życia. A no właśnie - tu pojawia się dramat, jaki przeżywa ta rodzina. Jak można nadal normalnie funkcjonować po stracie ukochanego dziecka - jest to dramat nie tylko małżonków, ale również ich syna. Jak potoczą się losy bohaterów, o tym musicie sami przeczytać.



Akcja książki jest prowadzona sprawnie, nie ma rozwlekłych opisów, za to są dialogi, które przyciągają uwagę czytelnika. Poruszone są problemy, z którymi spotykamy się na co dzień takie jak choroba członka rodziny, docenianie zawartych przyjaźni, pierwsza miłość czy też dawanie sobie wsparcia w trudnych momentach.
Okładka książki przyciąga swoim sielskim wyglądem, zachęca do odpoczynku z lekturą w ręku.
Polecam tą książkę tym osobom, które lubią czytać historie o zwykłych ludziach, którzy nie zawsze podejmą dobre decyzje, ale w takich sytuacjach mogą liczyć na wsparcie rodziny i przyjaciół.

Życie jak malowane
 t. 5 Stacja Jagodno
Karolina Wilczyńska
wydawnictwo Czwarta strona
data wydania 14 czerwca 2017
ilość stron 314
ocena 6/10