100 Odwyk Adam Widerski book tour

Nie ma  gorszego cierpienia od widoku
 krzywdy najbliższych i własnego poczucia winy.

Witam was serdecznie!
Dzisiaj ma dla was propozycję, która potrafi zmrozić krew w żyłach, a czasami przyprawić o szybsze bicie serca, a mowa jest o "Odwyku" Adama Widerskiego. Jest to debiut, którego premiera była 15 maja 2019 r. Książka cieszy się dużą popularnością wśród czytelników, którzy wystawiają bardzo skrajne opinie. Dlatego byłam bardzo ciekawa jakie wrażenia wywrze na mnie "Odwyk".

Już od pierwszych stron zostałam wciągnięta w wir bardzo brutalnych wydarzeń. Autor nie oszczędza czytelnika, trup ściele się gęsto. Patolog i policja ma pełne ręce roboty. Tylko jak złapać mordercę, który skutecznie zaciera po sobie ślady, podrzucając błędne wskazówki. Czytając o pracy policjantów miałam wrażenie, że nie wiedzą jak zabrać się za poszukiwanie sprawcy, który bardzo skutecznie osaczał swoje ofiary i znienacka je atakował. Wyścig z czasem, kolejne trupy, brak współpracy ze strony świadków złożyło się, że rozwikłanie tej zagadki stawało się bardzo trudne.

"Odwyk" to nie tylko kryminał, w którym giną ludzie. Zetkniecie się też z wątkiem obyczajowym jakim jest pedofilia. Jest to okropny proceder, z którym bardzo trudno jest walczyć. Sceny opisujące akt seksualny z udziałem dziecka wstrząsnęły mną bardziej niż sceny morderstw. Jest to tak szokujące, obrzydliwe, że bardzo trudno było mi to czytać. A w środku tej tragedii tkwi bezbronne dziecko, które nie ma znikąd pomocy. Nie mogę uwierzyć, że pomimo tak traumatycznych przeżyć z tak skrzywdzonego dziecka wyrósł dorosły, który potrafi funkcjonować w społeczeństwie. Czasami tylko nawiedzają go koszmary.

Autor porusza także problem  narkotyków, nielegalnych badań na ludziach uzależnionych oraz osób z wysokim statusem społecznym uwikłanch w proceder narkotykowy. Wszystko to opakowane w piękne pudełko jakim jest renomowana klinika leczenia uzależnień, która jest przykrywką dla nielegalnej działalności. Miejsce idealne do prowadzenia takiego interesu, bo pod latarnią najciemniej.

Na plus czytanej książki zaliczam szybkie tempo akcji, które nawet na moment nie pozwala się nudzić. Mocno zagmatwane tropy, niejednokrotnie prowadzą w ślepą uliczkę. Książkę czyta się bardzo szybko, a kolejne zagadki nie pozwalają odłożyć książkę na później.  

Na minus są opisy morderstw. Jakoś nie pasuje mi czas na dokonanie zbrodni, w dodatku tak brutalnej i nikt tego nie jest w stanie zauważyć, chociaż w koło znajduje się mnóstwo osób. Raczej w kilka minut nie można zabić człowieka i wyjść niezauważonym z kliniki, mowa tutaj o pierwszym zabójstwie. W tym momencie warto również zwrócić uwagę na sposób przesłuchiwania jakie odbywa się na komisariacie za przyzwoleniem komendanta. Pobicie oskarżonego przez policjanta bez żadnych konsekwencji dla funkcjonariusza jest bardzo mało realne. Takie metody stosowało SB, ale to było w czasach PRL.
Osoby wrażliwe na krzywdę dziecka mogą mieć ogromny problem z czytaniem scen opisujących pedofilię.

Czy polecam wam "Odwyk"? I tak i nie. Sami musicie podjąć decyzję czy chcecie przeczytać książkę. W ogólnym rozrachunku książka podobała mi się. Skomplikowane śledztwo, mroczna przeszłość jednego z bohaterów, która w końcu ujrzała światło dzienne, sprawiło to że z dużym zainteresowaniem przeczytałam książkę. Po raz kolejny okazało się, że my dorośli mamy ogromny wpływ na wychowanie naszych dzieci. Autor podkreślił jak zgubny wpływ na los człowieka może mieć nałóg, który niszczy nie tylko osobę uzależnioną, ale też jej bliskich. 

Książkę otrzymałam w ramach book tour, który zorganizował  autor Adam Widerski wraz z Eweliną z Zaczytanej Ewelki.  


Jeżeli czytałyście/czytaliście  już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście  okazji zapoznać się z jej treścią, może Was 
moja opinia do tego skłoni. 

Czekam na Wasze komentarze. 



tytuł: Odwyk
autor: Adam Widerski
wydawnictwo: Initium
data wydania: 15 maja 2019
ilość stron: 640
ocena: 7/10

Komentarze

  1. Książka gości już w mojej biblioteczce, więc kiedyś na pewno ją przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka już u mnie, ale jakoś jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz