10/20 Droga 88 Janusz Muzyczyszyn, Recenzja przedpremierowa

... nie masz obowiązku ani potrzeby robić czegokolwiek tylko dlatego,
że ktoś inny tego oczekuje, albo dlatego, 
że chcesz się komuś przypodobać.
 Za­wsze kieruj się swoim rozumem i tym, co uważasz za właściwe.
Witam was serdecznie!
Dzisiaj chcę wam przedstawić książkę "Droga 88", którą napisał Janusz Muzyczyszyn.  Blog Czytam dla przyjemności patronuje "Drodze 88". Premiera odbędzie się 7 lutego 2020 r.


Czy lubicie czytać książki o zwykłych ludziach? Osobach, które prowadzą zwykłe życie, bez żadnych ekstrawagancji. Za to muszą zmierzyć się z problemami, których doświadcza wielu z nas. Z pozoru może wydawać się nudne czytanie o prozie życia, które znamy z własnych doświadczeń. Ale warto sprawdzić jak z danym problemem poradził sobie ktoś inny, czy wybrał takie samo rozwiązanie jak ja, czy też odmienne.

Zapraszam was do świata Sabiny i Romana, ludzi którzy przez przypadek spotkali się w dramatycznych okolicznościach. Pewnego dnia, Roman wracając z pracy poczuł się źle. Zatrzymał się na poboczu drogi 88 między Gliwicami a Bytomiem. Wysiadł z samochodu, próbował wezwać. Niestety nie zdążył, bo stracił przytomność. Na jego szczęście zatrzymała się Sabina, która wracała z pracy. Widząc co dzieje się przystąpiła do reanimacji. Jak zakończyła się historia Sabiny i Romana musicie sami sprawdzić. 

Czasami zdarza się, że na naszej drodze spotykamy nieznajomą osobę, która wywiera duży wpływ na nasze dalsze życie. Można mówić o zrządzeniu losu lub działaniu Opatrzności. Ale nie ważne jak nazwiemy takie spotkanie czy zdarzenie, wiemy że już nic nie będzie takie samo od tego momentów. Zaistniała sytuacja spowoduje efekt domina, który wywoła mnóstwo  zdarzeń oraz przemyśleń dotyczących własnego życia i bliskich nam osób. Od czasu do czasu warto zrobić sobie rachunek zysków i strat własnego życia i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jestem szczęśliwy/q i co mogę zrobić bym ja i moi najbliżsi jeszcze bardziej do siebie zbliżyli. 

Czytając "Drogę 88" doświadczycie jaką moc ma wzajemne zaufanie i jak łatwo je zniszczyć. Czy podwójna moralność ma prawo bytu i kto daje nam prawo do stosowania podwójnych standardów, dla siebie i swojego partnera. Znakomitym  przykładem dulszczyzny jest Paweł i jego rodzice. Z pozoru przedstawiający się jako praktykujący katolicy, a gdy jest im wygodnie nie cofną się przed niczym, aby ukryć swoje czyny. W dodatku Paweł jest tyranem, który swoimi podejrzeniami i złym traktowaniem Sabiny, sprawia że kobieta czuje się zastraszona i z dnia na dzień traci swoje poczucie wartości. Awantury w jego wykonaniu to codzienność. Jest to klasyczny przykład toksycznego związku jaki tworzą Sabina i Paweł. Szczerze powiedziawszy, to miałam ochotę udusić Pawła za to jak traktuje swoją żonę. Jego brak szacunku do innych osób, obarczanie innych winą za własne błędy, świadczy o jego braku odpowiedzialności i tchórzostwie przed poniesieniem konsekwencji własnych decyzji. Czy można  wyrwać się takiego związku? Co musi się wydarzyć, aby ofiara zechciała walczyć o siebie?
Czy wierzycie, że może być idealny mężczyzna, który samotnie wychowuje syna? Na czym polega owa idealność? Otóż Roman jako samotny ojciec potrafi tak zorganizować swoje życie, że bez trudu godzi pracę zawodową, wychowanie syna, wykonuje codzienne obowiązki domowe. W dodatku jest dżentelmenem, który wie jak należy traktować kobietę. Jest też nieufny do wszelkich związków damsko - męskich, po doświadczeniach które przeżył z pierwszą żoną. Jak sam twierdzi decyzje biznesowe warte setki tysięcy złotych podejmuje w mig, ale w sprawach z kobietami traci swoją pewność.

Autor pokazał jak ważna jest szczera rozmowa, oparta na wzajemnym zaufaniu. Nie tylko w relacjach dorosłych, ale też w relacji dorosły dziecko. Bardzo podobało mi się, jak Sabina i Roman rozmawiali ze swoimi dziećmi. Tłumaczyli na czym polega dorosłość oraz jak trzeba postępować, aby nie krzywdzić drugiej osoby. Jak należy sobie radzić z trudnymi sytuacjami i doceniać szczęśliwe chwile.  W powieści nie zabraknie momentów refleksji, trudnych pytań dotyczących śmierci bliskiej osoby, radzenia sobie po rozwodzie. Tworzenie rodziny pachworkowej i pogodzenie różnych aspektów życia dwóch rodzin, które do niedawna żyły osobno z pewnością nie jest łatwe. A gdy w takiej rodzinie jest trójka nastolatków, to możecie sobie wyobrazić jak ekstremalne jest to zadanie.

Powieść została podzielona na rozdziały, których narratorami są poszczególni bohaterowie. Dzięki takiemu zabiegowi literackiemu możemy lepiej przyjrzeć się każdemu z nich i zrozumieć ich postępowanie.  Książkę czyta się bardzo szybko. Lekki styl autora, który pisze w taki sposób, że podczas czytania odnosi się wrażenie, że historię rodzin Sabiny i Romana opowiadają nam dobrzy znajomi, którzy przyszli do nas z wizytą. Ot, rozmowa przyjaciół o tym co im się ostatnio wydarzyło w życiu. I to jest metoda, aby każdy czytelnik poczuł się dobrze i nie chciał odłożyć książkę na później.
Pomimo że w książce nie ma szybkiego tempa i nieoczekiwanych zwrotów akcji, to fabuła wciąga. Za wszelką cenę chciałam dowiedzieć się jak skończy się przypadkowe spotkanie dwojga ludzi. W jakim kierunku potoczy się ich znajomość.

Z przyjemnością polecam wam "Drogę 88", ponieważ jest to książka o zwykłych ludziach. Ich historia pokazuje, że zawsze należy mieć nadzieję na lepsze jutro. Każde złe doświadczenie może w dalszej perspektywie przynieść nam wiele dobrego. Ważne jest jakie wnioski wyciągniemy z danej lekcji życia. W niektórych momentach potrzebowałam chusteczek, w innych uśmiech często gościł na mojej twarzy. Były też zdarzenia, kiedy miałam ochotę potrząsnąć bohaterami, aby w końcu opamiętali się. Jest to powieść, która ma ogromny ładunek pozytywnej energii, pomimo wielu negatywnych zdarzeń, których doświadczyli bohaterowie.
  
Zachęcam do polubienia strony autora pana Janusza Muzyczyszyna.
Książkę można nabyć m. in. w księgarni empik, znakgandalf.

...kobieta w dzisiejszych czasach musi mieć swój zawód i swoje pieniądze. 

Jeżeli czytałyście/czytaliście  już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście  okazji zapoznać się z jej treścią, 
może Was moja opinia do tego skłoni. 



Czekam na Wasze komentarze. 

tytuł: Droga 88
autor: Janusz Muzyczyszyn
wydawnictwo: WasPos
data wydania: 7 lutego 2020
ilość stron: 300
ocena: 8/10


Komentarze

  1. Świetna recenzja, ale książka sama w sobie, jakoś mnie kusi.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem, Agnieszko, zapraszam do poznania bliżej "Drogi 88", a może i przy okazji "Mojego drugiego brzegu"?

      Usuń
  2. Dopiero w planach. Lubię takie powieści. Recenzja zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakupiona. Dziś otrzymałam.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza