116/20 Czas Wagi Aleksander Sowa

Najbardziej niebezpieczną bronią nie jest siła, lecz wiedza.
 A każdy ma jakieś słabości. 
 

 Dzień dobry!
Na zakończenie października mam dla was propozycję lektury, która nie tylko przypomni wam wydarzenia z lat 90 XX w., gdy po okresie komunizmu rodziła się młoda demokracja, gospodarka wolnorynkowa, ale też był duży rozkwit przestępczości, w tym gospodarczej.  Wielu z was zapewne pamięta tamte czasy, ale są wśród nas też osoby młode, które znają je tylko z naszych opowiadań czy z historii. Był to szalony czas przemian społecznych, politycznych i gospodarczych. Ci sprytni i mający układy szybko wykorzystali nadarzające się okoliczności. Ci mniej zaradni musieli sobie jakoś radzić. 

"Czas Wagi" Aleksandra Sowy jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Powieść zaczyna się od porwania córki milionera, właściciela zakładów mięsnych. I mimo że z początku może wydawać się, że jest to porwanie dla okupu, to z każdą przeczytaną stroną można przekonać się, że tak nie jest. Pierwsze na co można zwrócić uwagę, to nieudolność policji. Dziwnym trafem wszystko robią tak, by śledztwo utknęło w martwym punkcie. Najwyraźniej komuś zależy by prawda o porwaniu nie ujrzała światła dziennego, a tym samym by nie odnaleziono Sary Wagniewskiej. Ale tak jest do czasu. W pewnym momencie śledztwo zaczyna prowadzić specjalna grupa zwana "siedmiu wspaniałych", wśród których jest Emil Stompor. Kto stoi za porwaniem i jakimi motywami kieruje się, to już musicie sami sprawdzić czytając książkę.

Autor znakomicie oddał realia lat 90tych XX w. Mechanizmy, które rządziły w strukturach policji. Pokazanie jak mozolne może być śledztwo, gdy brak wystarczających dowodów. A te co są w posiadaniu policjantów nie wiele wnoszą do śledztwa. W dodatku są liczne powiązania między światem przestępczym, politycznym i wymiarem sprawiedliwości. Jest to swoisty układ, który trudno rozbić. Osoby, które starają się dojść prawdy i są niewygodne dla zainteresowanych  sprawą, często giną w niewyjaśnionych okolicznościach.  
Warto zwrócić uwagę na dialogi, które przesycone są nie tylko wulgaryzmami, ale też licznymi słowami z gwary warszawskiej, slangu więziennego czy przestępczego. Prym wiedzie Emil Stompor, który potrafi porozumieć się z przedstawicielami różnych środowisk i osiągnąć zamierzony cel. Jedyną jego wadą jest to, że często wdaje się w pyskówki nie tylko z kolegami z policji, ale też z przełożonymi.
Jak dla mnie bardzo negatywną postacią, nie licząc przestępców, jest Maria Stefańska. Młoda kobieta, która objęła stanowisko komendanta. Jest to osoba, która nie potrafi wzbudzić szacunku swoimi kompetencjami. Za to znakomicie umie dowartościowywać się poprzez poniżanie swoich podwładnych. Jej nieudolność i zadufanie w sobie oraz wydawanie bzdurnych rozkazów przyczynia się do kilku tragedii. Mam tylko nadzieję, że jej postać to fikcja literacka, a nie wzorowanie się na prawdziwej osobie. Nie wyobrażam sobie takiego przełożonego, który nic sobą nie reprezentuje.

Jeżeli macie ochotę na mocniejszą historię, to "Czas Wagi" będzie dobrym wyborem. Dramatyczne wydarzenia, które towarzyszą bohaterom, wywołają w was różnorodne emocje. Będziecie bezradni, wściekli, przerażeni, szukający sprawiedliwości, ale też będziecie dopingować grupę policjantów by wyjaśnili zagadkę tajemniczego porwania Sary Wagniewskiej. Przy czym nie jest to lektura dla każdego, osoby wrażliwe mogą czuć dyskomfort podczas czytania.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni. 

Czekam na Wasze komentarze. 


tytuł: Czas Wagi
cykl: Seria astronomiczna t.2
autor: Aleksander Sowa
data wydania: 25 marca 2020

wydawnictwo: Lira
ilość stron: 416
ocena: 7/10 
recenzja: Andżelika

Komentarze